Dzisiaj jest:  04 Sierpnia 2020   Imieniny: Dominiki, Dominika
     
polski   english   deutsch  
Strona Główna
O gminie
Władze
Dzienniki Urzędowe
Inwestycje gminy
Kalendarz imprez 2014
Kontakt
Linki
Druki do pobrania
Oświata
Kultura
Przedszkola
GOPS
Galeria
Gminna Spółka Wodna
Organizacje pozarządowe
Sport
Parafie
Patronat Wójta Gminy
Rejestry
Video
Zdjęcia lotnicze
Polskie Solnhofen
Komunikaty i Ogłoszenia
Gospodarka odpadami
 
 
Stronę odwiedziło
2746643
gości
 
  
32 WĄGLAŃSKI MAJ POEZJI


32 WĄGLAŃSKI MAJ POEZJI 25.05.2013

                                            Sobota I dzień w Wąglanach w remizie OSP.
        Po „jesiennej” serii zimnych, pochmurnych, deszczowych i ponurych dni majowych - dosłownie od dzisiejszego ranka wyraźna poprawa pogody! Po raz pierwszy używając nowego nazewnictwa - podsumowanie 32 Wąglańskiego Maja Poezji.
    Organizatorzy: Towarzystwo Przyjaciół Wąglan, współorganizatorzy: Urząd w Białaczowie, Ceramika Paradyż Sp. z  o. o., Starostwo Powiatowe w Opocznie, Urząd Gminy w Sławnie - Patronat Honorowy, Sejmik Województwa Łódzkiego, Gospodarstwo Rolne Lucyna i Leszek Gralowie - Pisarzowice Dolnośląskie, Starostwo Powiatowe w Rawie Mazowieckiej,  Alicja i Jerzy Milcarzowie z Białaczowa, sąsiednie Urzędy Gmin, Grupa Przyjaciół, Firmy i inni.
     Po raz trzeci w Wąglanach w remizie OSP organizatorzy zapewnili nagrodzonym i wyróżnionym poetom zakwaterowanie. Z grona 16 zaproszonych poetów do Wąglan dotarło 11. Jako pierwszy przyjechał swoim autem z żoną z samego serca Polski - wyróżniony Jan Stanisław Kiczor z Warszawy! Za nim autobusem Bolesław Burtka z Tomaszowa Mazowieckiego Łódzkie (pochodzi z Bronowa gm. Żarnów pow. opoczyński!). Na podium załapali się też ci, którzy mieli do Wąglan najdalej. Jedyna poetka z Polonii Marzanna Danek-Hnelozub z Lanzendorfu z Austrii, przywiózł ją szczęśliwie ich autem jej mąż Ernest. Dodatkowo w ramach I nagrody otrzymali na 3-dniowy wypoczynek wyjątkowe wygodne łoże dla nowożeńców! Tuż za nimi zjawili się kolejni poeci: Waleria Prochownik z Żywca - Śląskie, którą cało i  zdrowo dowieźli swoim autem syn Krzysztof z żoną Moniką, ale organizatorzy zakwaterowali ich w domu Jóźwików. Drużynę poetów uzupełnili m.in: Józef Cupak z Wary znad Sanu Podkarpackie, Piotr Fałczyński z Ołoboku Wielkopolskie, Sabina Szymbor z Lublina i troje z Łódzkiego:  Teresa Loga z Tomaszowa Mazowieckiego i ci, którym do Wąglan było najbliżej, więc przypedałowali na swoich rowerach: Jan Łukasik z Opoczna i Stasia Janowska z Paradyża!
       Tak jak w 2 poprzednich edycjach organizatorzy sami zadbali o to, by mądrze połączyć tradycję z nowoczesnością i nie zachwiać proporcji. Przygotowali swojskie domowe posiłki, ale w tym roku hitem były prawdziwe swojskie pierogi z kapusty wzmocnione mięsem wieprzowym i drobiowym. Był rosół z kluskami domowej roboty, porządne schabowe z ziemniakami, surówkami  i dokładką. Różnorakie ciasta z domowej receptury i w sam raz coś swojskiego ekstra - do poprawienia kondycji i humoru przybyłym poetom i gościom. Tym razem wspaniały wystrój sali wyczarowały wespół w swoich głowach i wykonały swoimi rękami cztery rzutkie działaczki. Iwona Piechna z TPW tchnęła w tegoroczne podsumowanie nowego ludowego ducha i wcieliła wspaniały pomysł w scenariusz całości podsumowania. Jej siostra nauczycielka Mariola Sikorska wykonała napisy nad sceną. Kierownik Świetlicy z sąsiedniego Ostrowa Bożena Janus, użyczyła Wąglanom arcydzieła swoich rąk - kukły chłopa i baby oraz przepiękne kwiaty. Nad całością wystroju sali i stołów czuwała  „Minister Finansów” TPW Laura Szwedkowicz. Wiedziała co z tymi pomysłami i rekwizytami zrobić i gdzie ich umieścić. By najwyraźniej wszystkim uzmysłowić - gdzie korzenie polskiej pięknej poezji głęboko w ziemię praojców wrośnięte. Widać było również jak na dłoni - gołym okiem promocję  rękodzieła miejscowych twórców ludowych. Prym wiodły piękne rzeźby w drewnie, które wykonali: Sławomir Galant z Miedznej Drewnianej i czł. Zarządu TPW Dominik Waldemar Jóźwik z Białaczowa. Nad rzeźbami dumnie wisiały pierwsze ciekawe pająki rodem z Wąglan - wykonane rękami młodej  początkującej twórczyni  Anety Będkowskiej.
      Gospodarze zadbali, by przy sobocie po robocie poeci i goście nie zasnęli z nudy. Przy wspólnym umiarkowanym stole ze swojskim jadłem i piciem czas galopował jak spłoszony koń. Ale każdy z poetów i gości miał swój czas, na wspólne pamiątkowe zdjęcia, na prezentację swojej twórczości literackiej. Mógł pokazać swoje talenty graficzne, porozmawiać o prawdziwym życiu i wpisać się do kroniki TPW. Mógł śpiewać swoje piosenki i popularne biesiadne, jak chociażby taką  „Już późno, a nam się wcale nie chce spać!”. I rzeczywiście wszyscy czuli się jak jedna prawdziwa polska rodzina, a zdaniem organizatorów było to najfajniejsze towarzystwo, jakie kiedykolwiek w Wąglanach na konkursie poezji jak w korcu maku dobrało się!...

 26.05.2013 - Niedziela II dzień w Wąglanach w remizie OSP.

    Pogoda nie tylko dla bogaczy, ale też organizatorom dodała skrzydeł do lotu pod niebiosa marzeń. Poranek jeszcze piękniejszy niż w sobotę pozbierał wypoczętych poetów do wspólnego śniadowania. Po doładowaniu pożywnymi kaloriami wewnętrznych baterii żołądków, prawie wszyscy ludzie pióra i gospodarze wsiedli do aut zaparkowanych pod remizą. I pomknęli do Białaczowa do pobliskiego kościoła p.w. Św. Jana Chrzciciela. By o 10.00 podczas Mszy Św. - podziękować Stwórcy za talent, którym zostali obdarzeni i za to, że dane im było w Wąglanach spotkać się.  
    Powrót do remizy na kolejną wyżerkę, by sił wystarczyło na wąglański maraton do tzw. „ostatniej wieczerzy!”. W międzyczasie wraz ze wzrostem temperatury powietrza, wzrosło napięcie w samopoczuciu organizatorów. Na szczęście na przetaku powodzeń i kłopotów pozostały same miłe niespodzianki, których nawet nie wyśnili sobie organizatorzy w najśmielszych marzeniach! Pod remizę podjechała ekipa telewizji i podniosła poprzeczkę organizatorom i dodała smaczku. Serca zabiły radośniej, adrenalina dała znać o sobie, gdy do kamery wcisnęły się pierwsze wywiady.  
    Organizatorzy mieli obawę co do nagłośnienia sali, czy miejscowy stary wysłużony sprzęt wytrzyma kolejną próbę czasu i zda egzamin? Obawiali się też o widownię, gdyż tego dnia w najbliższej okolicy odbywały się 4 równorzędne ważne imprezy, ale na szczęście sala w remizie wypełniła się po brzegi. Lista gości była bogatsza niż przewidzieli organizatorzy! Otworzył ją po raz pierwszy na podsumowaniu w Wąglanach - wiceprezes Zarządu TVP S. A. dr Marian Zalewski  (po raz 9-tyw historii 32 edycji!) i oczywiście przy jego boku towarzyszyła mu Telewizja Łódź na czele z red. Aleksandrą Rek. Wicestarosta Opoczyński Józef Róg, Wójt Gminy Żarnów Krzysztof Nawrocki, sekretarz Urzędu Miejskiego w Końskich - prezes Zarządu Stowarzyszenia Lokalnej Grupy Działania „U ŹRÓDEŁ” Emilia Kupis, przedstawicielka Urzędu Gminy w Sławnie, który sprawował Patronat Honorowy Skarbnik Mirosława Śmigiel. Miłą niespodziankę sprawili niespodziewani goście m.in. tacy jak: literaci i poeci z Szydłowca woj. mazowieckie: Marian Frąk i Michał Kojara i najwierniejsi miłośnicy poezji m.in: z Białaczowa, Kamienia, Miedznej Drewnianej, Opoczna, Ostrowa, Popław, Pruszkowa, Skroniny, Wąglan, Żarnowa, Żelazowic i innych miejscowości. Wśród goście z Opoczna: przedstawicielka Urzędu Miejskiego w Opocznie Danuta Popińska, dyr. Miejskiej Biblioteki Publicznej Bożena Świątek-Mazur, prezes Oddziału Opoczyńskiego PTTK Halina Kaftan, były dyr. Muzeum Regionalnego dr Jan Łuczkowski, red. Radia Plus Marcin Prejs i red. Tygodnika Opoczyńskiego Ewa Bąkiewicz. Gospodarzy Gminy Białaczów reprezentowali m.in: Przew. Rady Gminy Zdzisław Prusek, Radni: Wiceprzew. Jadwiga Pawłowska, była Przew. Krystyna Ziębaczewska i Przew. Komisji Kultury, Oświaty i Zdrowia Andrzej Martyka. Z-za Wójta Barbara Goworek, Ksiądz Kanonik Hieronim Serzysko, dyr. Gimnazjum im. Stanisława Małachowskiego Anna Smolarczyk. O 14.00 po raz drugi w historii 32 edycji i to akurat w Perłowe Gody - 30 lat po I edycji para prowadzących działaczy TPW: Iwona Piechna i Waldek Jóźwik zahipnotyzowali widownię w regionalnych strojach ludowych! Wzmocniła ich prezes Zarządu TPW Krystyna Jóźwik i w asyście najważniejszych gości wyszli, by staropolskiej tradycji stało się zadość, by powitać głównych bohaterów tegoż popołudnia. Poeci w składzie: Marzanna Danek-Hnelozub z Austrii, Waleria Prochownik z Żywca woj. śląskie i Jan Stanisław Kiczor z Warszawy stanęli by tę tradycję uszanować. Dorodny bochen chleba jak złote słońce w niedzielne majowe popołudnie - wypieczony na tę szczególną okazję w Piekarni Alicji i Jerzego Milcarzów w Białaczowie. Wręczyła z solą naszej polskiej ziemi Iwona Piechna. Okazjonalną mowę nad bochnem chleba wygłosił ojciec wąglańskich konkursów Waldek Jóźwik.
    Najcenniejszy produkt Białaczowskiej Ziemi odebrała, ucałowała i dalej przekazała poetom - przyodziana beskidzkim żywieckim strojem ludowym Waleria Prochownik z Żywca. Niestety po raz pierwszy po 22 latach filmowania na kasetach video i płytach CD - tym razem zabrakło kamerzysty, który z niewiadomych przyczyn po prostu nie dojechał! Również organizatorzy nie przygotowali do lotu w przestworza gołębi, które zawsze były podczas ceremonii powitania! Ale za to  przysłowiową kropkę nad „I” postawił ufundowany przez Wójta Gminy Sławno Tadeusza Wojciechowskiego Zespół Ludowy KOZENIANKA z Kozenina gm. Sławno pod kierownictwem Bożeny i Zdzisława Franczaków. Przygotowali  pieczołowicie całą oprawę artystyczną, a samo życie dopisało dalszy scenariusz. Ponieważ podsumowanie było wpisane w szczególny Dzień Matki, organizatorzy zadbali o to, by nagrodzone i wyróżnione Matki Poetki i te szczególnie zasłużone dla Wąglan otrzymały w prezencie 12 czerwonych róż! Zaś wszystkie pozostałe stały się właścicielkami najnowszej książki Ostatnie Wąglańskie Mistrzostwa Polski w Poezji! I znowu KOZENIANKA zawtórowała i dosypała muzycznego pudru do świątecznych „babek!” i zrobiło się jeszcze bardziej świątecznie. Nadeszła kolej na oficjalne powitanie gości i zarazem podziękowanie tym najhojniejszym darczyńcom. Święto Poezji napoczęła jedynaczka z Polonii - laureatka I nagrody Marzanna Danek-Hnelozub z Austrii i swoim magnesem osobowości przyciągnęła oko kamery TVP i oczy i uszy wąglańskiej widowni. W ramach zadośćuczynienia otrzymała m.in: okazały puchar Towarzystwa Przyjaciół Wąglan z imienną dedykacją Prezesa Krystyny Jóźwik, cenne pióro z autografem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, kopertę z „rekompensatą za pokonanie najdłuższej drogi”, torbę z książkami z 4 edycji wąglańskich konkursów poezji , torbę z prezentami od Zarządu TVP S. A. i piękną płytkę na szkle o wymiarach: 19 cm x 29 cm z zapisaną na niej treścią: 32 WĄGLAŃSKI MAJ POEZJIW imieniu Towarzystwa Przyjaciół WąglanSerdecznie dziękujemy za udział w naszym Maju Poezji! „Wielcy ludzie - to tacy ludzie jak poeci, którzy potrafiąDostrzec w małych ludziach ich wielkość przestronność serc otwartych na oścież…”Waldemar Jóźwik GAMA-CER         

WĄGLANY - 26 Maja 2013 roku Warto nadmienić, że wszyscy nagrodzeni i wyróżnieni poeci, którzy do Wąglan dotarli także takie prezenty otrzymali. Niestety nie wszyscy otrzymali puchary, a niektórzy z nich statuetki, zaś tylko 2 laureatki I nagród stały się właścicielkami 2 piór Prezydenta RP! Piękną płytkę - dzięki działaczce TPW Iwonie Piechnie wykonała Firma GAMMA-CER Piotra Kwiatkowskiego w Miedznej Murowanej gm. Żarnów, w której nasza działaczka pracuje. Jako trzeci wystąpił samorodny talent znad Sanu - prawdziwy chłop z krwi i kości Mistrz satyry Józek Cupak z Wary z Podkarpacia. Organizatorowi pozostawił w spadku „tak na wszelki wypadek!” - unikatowe epitafium o treści: WALDKOWI JÓŹWIKOWI!„TUTAJ LEŻEĆ MA WALDEMAR, ALE WYZNAM SZCZERZE.ŻE GO RACZEJ NIE MA W GROBIE, JEŹDZI NA ROWERZE!”Józef Cupak - Wara Podkarpackie - 26 maja 2013 roku…W międzyczasie o głos poprosił wiceprezes Zarządu TVP S. A. dr Marian Zalewski  (goszczący po raz 9-tyw historii 32 edycji - na podsumowaniu wąglańskich konkursów poezji!). który bardzo mocno podbudował organizatorów i w swoim wystąpieniu oficjalnie zapewnił, że TVP S. A. przyszłoroczny 33 Wąglański Maj Poezji obejmie Patronatem Medialnym! Pierwszą część poetycką zakończyła iście po mistrzowsku nauczycielka Gimnazjum im. Stanisława Małachowskiego z Białaczowa. Elżbieta Krajewska-Al-Khouri (po raz 4 na podsumowaniu!) udowodniła, że dobra poezja potrzebuje prezentacji z najwyższej półki. Wiersze nieobecnego laureata III nagrody Lecha Budnego z Bostonu z USA, dzięki takiej prezentacji obroniły się i wpisały w serca wąglańskiej widowni. Apetyt widzów i słuchaczy rośnie w miarę patrzenia i słuchania. Organizatorzy wyjęli kolejnego asa z rękawa i na scenie zabłysnęła kolejna gwiazda piosenki z Gminy Białaczów. Justyna Kowalczyk z sąsiedniej Miedznej Drewnianej wystąpiła bezinteresownie i również udowodniła, że jest na właściwej drodze do sukcesu na wielkiej estradzie. Trzeba w tym miejscu dopisać złotymi literami, że w 2013 r. - Najlepszym Głosem w Polsce została uznana Natalia Sikora ze Słupska woj. pomorskie! Wielki to zaszczyt dla Wąglan - Natalia Sikora w XXIV Międzynarodowym Konkursie Poezji - III Mistrzostwach Polski w Poezji w 2005 r. - uzyskała w Wąglanach wyróżnienie w kategorii „Dzieci i młodzież do lat 18!”. Wówczas w swojej notce biograficznej tak do nas napisała „Moje życie to Muzyka, Teatr i Poezja, nie potrafię przetrwać bez tych Trzech Sióstr Swoich!”. Po raz trzeci tegoż popołudnia Zespół Ludowy KOZENIANKA dał czadu i rozbujał wąglańską łódź. Dryfującą do wyznaczonego celu po coraz bardziej wzburzonych falach fałszu i ludzkiej zawiści. I nienawiści do tych, którzy jeszcze jakoś sobie radzą i potrafią utrzymać kurs na fali. Pomysłodawca wąglańskich konkursów tak widzi to co wokół polskiej kultury szczególnie na wsi się dzieje:Dla polskiej kultury nastają coraz ciekawsze czasywreszcie możemy sprawniej działać- ale skąd my na nią wyżebrzemy kasy?Krótka przerwę pomiędzy występami wykorzystała prezes Zarządu Opoczyńskiego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego Halina Kaftan i wręczyła Waldkowi Jóźwikowi Legitymację nr 1/2013 i Odznakę „25 latw PTTK”. Gest, który dopinguje każdego działacza jeszcze do bardziej wytężonej pracy. Przy tej okazji wypada nadmienić, że jest w tej turystycznej organizacji formalnie już od 3-5.05.1972 r., czyli 41 lat. Ale takiej odznaki nie ma, więc musi poczekać na kolejną jeszcze 9 lat, czyli do 50-lecia! Daj Boże, by dotrwał również do 50 Wąglańskiego Maja Poezji! Urodzony pod znakiem byka - promuje złotą myśl z amerykańskiego dramatu z 1992 r. „Zapach Kobiety”. Reżyseria Martin Brest,  w rolę ociemniałego pułkownika świetnie wcielił się Al. Pacino, który m.in. powiedział „Są dwa rodzaje ludzi - jedni łapią byka za rogi, drudzy uciekają, bo tak im najwygodniej!”.  Organizator zdecydowanie należy do tych pierwszych i stąd ma często kłopoty i sińce! Miłośnicy poezji, którzy po raz pierwszy gościli w Wąglanach wprost pytali - czy Wąglany znajdują się w Gminie Sławno? Niewtajemniczonym wyjaśniamy, że Wójt Gminy Sławno Tadeusz Wojciechowski objął w Wąglanach Honorowym Patronatem tegoroczne podsumowanie! Ufundował występ Zespołu Ludowego KOZENIANKA z Kozenina gm. Sławno, ufundował 3 nagrody pieniężne dla laureatów w kategorii „Poezji Rymowanej”. Dlatego przedstawicielka Urzędu Gminy w Sławnie - Skarbnik Mirosława Śmigiel wychodziła 3-krotnie ze swoimi kopertami, by wręczyć laureatom. Również dlatego nad sceną były umieszczone banery promujące Gminę Sławno i zachęcające do jeszcze lepszej współpracy! Żeby jeszcze bardziej przybliżyć czytelnikom i miłośnikom poezji wieś Wąglany,  przynależy ona do Gminy Białaczów. Natomiast w lesie „Za młynem” graniczy ze wsią Zachorzów -  należącą właśnie do Gminy Sławno! Miłą niespodziankę zgotował Wąglanom Poseł Prawa i Sprawiedliwości Robert Telus z sąsiedniego Ostrowa. Pomimo I Komunii Św. swojego przybranego dziecka - znalazł cenny czas i pokrzepiającą mową wspomógł organizatorów i podbudował poetów! Warto nadmienić, że po raz drugi z rzędu zaszczycił wąglańskie Święto Poezji. II część poetycką rozpoczęła najmłodsza uczestniczka - wyróżniona Wiktoria Adamczyk z Radoszyc woj. świętokrzyskie. Po recytacji swoich wierszy - popisała się wykonaniem utworu muzycznego Alleluja. Kolejny wyróżniony poeta Bolesław Burtka z Tomaszowa Maz., oprócz swojej pięknej poezji rymowanej, jak wielki artysta wykonał dla wszystkich matek - wspaniałą Pieśń o matce! I po za programem przytaszczył organizatorom i gościom coś ekstra domowej roboty na poczęstunek! Prezentację wyróżnionych zakończył ten, który miał do Wąglan najbliżej Jan Łukasik z Opoczna. Potem już gościnnie swoimi ciekawymi fraszkami zasypali widownię literaci z Szydłowca: Marian Frąk i Michał Kojara. Ten drugi gość sprawił organizatorom niedźwiedzią przysługę i udokumentował na prawie trzystu zdjęciach całość podsumowania! Później jedyny sprawny mikrofon trafił w ręce Księdza Kanonika Hieronima Serzysko. Był to cenny kwadrans księdza poety i zarazem satyryka spożytkowany jak najbardziej po Bożemu, ale tym razem mówca przeszedł samego siebie i zadziwił najwierniejszą publiczność. Całość podsumowania zapiął dosłownie na ostatni guzik Zespół KOZENIANKA skoczną miotłą złożoną z ludowych gałązek. Pozamiatał wszelkie niedociągnięcia, usterki i błędy zrodzone podczas wąglańskiego 4-godzinnego maratonu. Wszystkich, którzy dotrwali do mety organizatorzy posadzili za stołami na „ostatnią wieczerzę!” i czym chata bogata ugościli. Było co zjeść i czym popić – tradycyjnie czym chata bogata! Uwagę gości przykuwała wąglańska miejscowa kuchnia - wokół której krzątało się10 działaczek Towarzystwa Przyjaciół Wąglan: Prezes Krystyna Jóźwik, Henryka Szpoton, Iwona Piechna, Malwina Szczepańczyk, Aneta Jóźwik, Karolina Jach, Justyna Jóźwik, Laura Szwedkowicz, Teresa Jóźwik i Elżbieta Karbownik. Wychwalali pieczywo z PiekarniAlicji i Jerzego Milcarzów z Białaczowa, a szczególnie ten sprawiedliwie pokrojony bochen chleba z powitania! Z wilczym apetytem smakowały im wędliny i potrawy mięsne z Zakładu Przetwórstwa Mięsnego Jolanty i Grzegorza Nowakowskich z Dąbrowy gm. Sławno. I nie pomylili się, bo ich baner nad sceną oznajmiał wszem i wobec, że posiadają markowe godło TERAZ POLSKA! Najczęściej padało określenie, że to „Wesele Poetyckie!” Były toasty: za gości i organizatorów, ale nie takie jak w biblijnej Kanie Galilejskiej! Wina nie zabrakło, ale zabrakło na stołach pysznych wąglańskich pierogów z kapusty z Nowakowskich mięsem! Zespół KOZENIANKA dał z siebie wszystko i poderwał biesiadników do wspólnego śpiewania i tańców. Tylko żal, że nie do północy, bo życie tak galopuje w pogoni za pieniądzem, że większość biesiadników niestety - w poniedziałek rano musiała odmeldować się w pracy!...      27.05.2013 - Poniedziałek III dzień w  Wąglanach w remizie. Pogoda jak na zamówienie i śniadanie dla ostatnich gości. Organizator jak kapitan na statku zawsze jako ostatni winien zejść z pokładu na twardy ląd. Więc jeszcze po południu o 15.00 ostatnia poetka Waleria Prochownik z Żywca - z synem Krzysztofem i synową Moniką opuścili Wąglany! A kiedy została zdjęta biało czerwona flaga z siedziby Towarzystwa Przyjaciół Wąglan - z domu Jóźwików niebiosa zaszlochały i zalały się rzewnymi łzami! Organizatorzy powrócili do szarej wąglańskiej rzeczywistości - zebrali się do kupy i  wespół przystąpili do sprzątania pomieszczeń w remizie. I tu ich niestety dopadła niemiła niespodzianka. Za wynajem tych pomieszczeń musieli wybulić 400 zł (czterysta złotych!). I tu nie chodzi o samą kwotę, która jest mało ważna i niska. W tym naszym polskim grajdołku chodzi wyłącznie o zasady. A jednak istnieje Państwo w Państwie i Wioska w Wiosce! Smutne to, ale niestety prawdziwe, że za promocję swojej wsi rodzinnej - przywódcom tejże wsi trzeba jednak zapłacić! Niestety coraz trudniej na tym Bożym świecie znaleźć wśród niby chrześcijan i praktykujących katolików ludzi, którzy jeszcze potrafią dostrzec, u swoich bliźnich to co w nich najwartościowsze i najszlachetniejsze…

32 Maj Poezji

32 maj poezji

32 maj poezji

32 maj poezji

32 maj poezji

32 waglański maj poezji

32 maj poezji

32 maj poezji

32 maj poezji

 

Powrót  Drukuj   
 
 
 
 
URZĄD GMINY W SŁAWNIE ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 31, 26-332 Sławno
Copyright CONCEPT Intermedia
CMS S@M CONCEPT Intermedia